Japoński masaż twarzy Kobido.

Masaż twarzy Kobido – terapia oparta na doświadczeniu. 

Legenda głosi, że powstanie masażu Kobido jest wynikiem walki dwóch wybitnych terapeutów cesarskiego dworu. Ale od początku. W XV w. cesarzowa Japonii zapragnęła zatrzymać czas dla swojej skóry. Wezwała na dwór dwóch najwybitniejszych w swoim fachu mistrzów japońskiego masażu Anma. Nakreślając swoje oczekiwania, dwóch terapeutów rozpoczęło walkę o tytuł najlepszego. Mijały miesiące, jednak wciąż nie wyłonił się jednoznaczny wygrany. Po długim czasie, masażyści postanowili, że zamiast walczyć należy połączyć siły. I w ten sposób, dwóch mistrzów łącząc swoje umiejętności, stworzyli masaż twarzy doskonały. 

Każdy ruch ma znaczenie. 

Masaż twarzy Kobido składa się z kilkudziesięciu ruchów, które są wykonywane w ściśle określonym schemacie. Kolejność nie jest przypadkowa. Całość rozpoczyna się od etapu masażu głębokiego, który terapeuta wykonuje na suchej skórze bez poślizgu. Powoli i starannie rozpoczynamy rozluźnianie mięśni twarzy, szyi, dekoltu i ramion. Kolejno, to etap ruchów relaksacyjnych mających za zadanie na tyle rozluźnić napięcia mięśniowe, aby można było swobodnie przejść do szybkich i energicznych ruchów liftingujących. Pomiędzy tymi etapami, wplecione są ruchy drenujące, mające na celu odprowadzenie zaległej limfy i usunięcie opuchlizny twarzy. Po etapie liftingu i modelingu twarzy następuje akupresura, dzięki której stymulujemy narządy wewnętrzne do lepszej pracy.  

Kobido – naturalny zastępca botoksu. 

Botoks, czyli toksyna botulinowa. Substancja wytwarzana z pałeczek jadu kiełbasianego jest jedną z nasilniejszych neurotoksyn. Wprowadzony w tkankę mięśniową powoduje paraliż mięśnia. Znalazł zastosowanie w medycynie estetycznej jako środek niwelujący zmarszczki właśnie poprzez zablokowanie i sparaliżowanie mięśni mimicznych. W efekcie mięsień się rozkurcza i tym samym zmarszczki zostają wygładzone. Brzmi nieźle. Łatwo, szybko, niekoniecznie bezboleśnie, ale jednak twarz się wygładza. Tutaj należy zadać sobie pytanie, czy w medycynie jest jeszcze jakiś sposób na rozluźnienie mięśni twarzy poza botoksem?  Ależ oczywiście, że tak! Równie skuteczny, bardzo przyjemny, dający natychmiastowy efekt, bezpieczny, a przede wszystkim naturalny jest masaż Kobido. Włókno po włóknie, mięsień po mięśniu, cała twarz zostaje opracowana w ścisłym schemacie działania. Dzięki temu nie tylko zmarszczki mimiczne zostają zniewlowane, ale dodatkowo skóra staje się napięta, odżwiona, nabiera zdrowego koloru, znikają cienie pod oczami. Korzyści wynikających z Kobido jest mnóstwo. Jednak, najlepiej przekonać się na własnej cerze. 

autor tekstu: Natalia Janeczek – fizjoterapeutka w Chill City SPA